Home > Polecamy > Charles Bukowski</br>O kotach
Nasz profil na instagramie
1 tys.

Charles Bukowski
O kotach

opublikowano: 18 lutego 2019, przez: jl

Gdy trafiła mi w ręce ta książka, to od razu wiedziałam, że lepszej okazji do napisania o niej, niż na 17 lutego, nie będzie. Wiadomo: Światowy Dzień Kota, bardziej obchodzony przez kociarzy, bo większość kotów ma tendencje do świętowania przez cały rok. Jakoś tak się złożyło, że Charles Bukowski nigdy nie był moim ulubionym pisarzem i nie sięgałam po jego książki – teraz wiem, że to błąd, na szczęście do nadrobienia. Wydawało mi się, że niczym mnie nie zaskoczy. Skandalista, deprawator, outsider – w życiu i w literaturze, czyli nic nowego. Do tego dosadny, często wulgarny język, którego wystarczająco mamy na co dzień. Autor został przeze mnie, na moje własne potrzeby, sklasyfikowany; nie spodziewałam się prywatnego literackiego wstrząsu, dlatego z czytaniem, a raczej jak sądziłam – z pobieżnym przejrzeniem „O kotach” ociągałam się do ostatniej chwili. Krótko mówiąc – czytelnicza pycha i zarozumiałość, która natychmiast, od pierwszej strony, została ukarana. Dlaczego od pierwszej? Bo tekstom towarzyszą zdjęcia z prywatnego archiwum Lindy Lee Bukowskiej. Na wszystkich są oczywiście koty państwa Bukowskich, często na rękach Charlesa Bukowskiego. Wygląda na nich jak podstarzały Don Vito Corleone grany przez Marlona Brando. Może dlatego tak zwracają uwagę, kontrastujące z jego postacią a emanujące z niego troska, czułość i miłość. „O kotach” to tom wierszy odtworzonych z maszynowych wersji, aby oddać autentyczny styl i ton pisarza, niewłączonych wcześniej do żadnych zbiorów, czyli praktycznie możemy mówić o pierwodrukach. Ale to są wiadomości drugorzędne. Bo najważniejsze jest to osobliwe piękno, wrażliwość, kruchość wyrażone w ten charakterystyczny, dosadny sposób, często niepozbawiony poczucia humoru. Przeglądam te wiersze kolejny raz, niektóre frazy jak ta o szarym ptaku, „o skrzydłach opadłych jak złamana miłość” czy obraz małego kota, który nie zdążył dorosnąć a już został skazany na zabicie i jeszcze trwa ta chwila, gdy „stał oko w oko nie tylko z buldogiem, lecz i z całą Ludzkością” tłuką się po głowie i nie chcą wybrzmieć. Ale ten z pewnością będzie jednym z ulubionych:

mieszkam z jedną panią i czterema kotami
w niektóre dni wszyscy żyjemy
w zgodzie.

w inne źle mi się układa
z jednym
z kotów.

w jeszcze inne źle mi się układa
z dwoma
kotami.

a nieraz i
z trzema.

w niektóre dni źle mi się układa z
wszystkimi czterema
kotami

i z tą
panią:

dziesięcioro oczu patrzy na mnie
jak na psa.

Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej (KH).

wszystko z kategorii: Polecamy <<   >>