Home > Dział Instrukcyjno-Metodyczny > Nieświadomość i inne rzeczy ostateczne. Bartłomiej Dobroczyński
Facebook
Instagram
Tiktok

Nieświadomość i inne rzeczy ostateczne. Bartłomiej Dobroczyński

opublikowano: 29 października 2026, przez: Pro Mo

Kiedy czytałam tę książkę, przypomniały mi się czasy studenckie, lata zachwycającego odkrywania wcześniej nieznanego i zdobywania wiedzy. Okres autorytetów, wykładowców, profesorów, porywających erudycją i pasją dzielenia się mądrością i… świadomością.

Świadomość, a właściwie nieświadomość stała się tematem wyjściowym do rozważań profesora Dobroczyńskiego. Co bardziej wpływa na tożsamość człowieka i determinuje jego zachowanie. Czy człowiek jest panem w swoim domu? Dlaczego racjonalizujemy swoje działania po fakcie? Historia ścierania się i dialogu kolejnych koncepcji psychologów została ujęta przez autora w sposób bardzo humanistyczny, unikający naukowej niezrozumiałości (dla laików), dzięki temu łatwo te przytaczane teorie przyłożyć do własnych doświadczeń i przemyśleń

Ale uwaga! Logika oponentów też potrafi powalić.

Oczywiste jest, że analizując nieświadomość, w końcu trzeba dojść do Zygmunta Freuda, osoby, o której niemal każdy ma jakieś zdanie, lub wrażenie zdania. Czy był on uczonym, myślicielem, rewolucjonistą, czy triksterem. Rozdział o nim jest brawurowy i niestety pesymistyczny. Uświadamiający, że nawet w środowisku naukowym panują stereotypy, antysemityzm i powierzchowna analiza proponowanych metod. Freud był Żydem, na dodatek urodzonym w  Czechach, więc trafiał na opór społeczno-obyczajowy, religijny i polityczny. Również w międzywojennej Polsce, a i pewnie dziś w wielu środowiskach.

Profesor Dobroczyński bez ogródek opisał atmosferę, jaka panowała w Polsce na początku XX wieku, kiedy po początkowym zachwycie nad teorią psychoanalizy, zaczęły budzić się kołtuńskie, nacjonalistyczne głosy, często oparte na plotkach i przygodnych wzmianek obyczajowych.

Niemiecko-żydowski mistycyzm, który wprowadzał seksualność i dostrzegał w człowieku mroczne, niepohamowane instynkty uderzał w wyobrażenie o samoświadomym, silnym chrześcijaninie, poświęcającym się dla dobra narodu.

Autor, zresztą całkiem zrozumiale, obawia się, że dalej jako społeczeństwo tkwimy w tym przekonaniu. Brakuje nam bowiem w spajającej opowieści o narodzie radosnych historii i zwycięstw. Nie ma autorytetów, nauki kościoła nie powstrzymały wojen, szerzy się manipulacja, zwycięża brutalna siła i pieniądze, a człowiek niszczy środowisko, w którym żyje. Diagnoza jest pesymistyczna. Dekadencja, destrukcja, agresja, napięcia, bezrefleksyjność, narcyzm i nienasycone prążkowie. Sytuacja bliska przepaści. „Nikt za nami nie będzie tęsknił”.

 

„Im większa rozpacz, tym jaśniejsza nadzieja”. Jednak jakaś jest. Autor przepisuje receptę, ale nie łatwo ją zrealizować.

Mam wrażenie, że doznałam Vespro, to faktycznie wznoszące i niezapomniane doświadczenie.

O czym nie wspomniałam: o Ruchu New Age, który wciąż w różnych formach jest obecny w naszym życiu, o zapomnianych geniuszach, a zwłaszcza o psycholog – Natalii Zdanowej , która jak Mela Muter żyła z piętnem kobiety i Żydówki, o plemieniu Wron z Montany i o Ramones (tylko marginalnie) – fontannie młodości, za którą bardzo dziękuję autorowi, bo to też moja muzyka.

Kilka egzemplarzy „Nieświadomości i innych rzeczy ostatecznych” kupię na prezent. Trudno się rozstać z książką, przekazem i językiem profesora Bartłomieja Dobroczyńskiego.

Książka trafiła do Książnicy Karkonoskiej dzięki Wydawnictwu Znak i Pani Marlenie Miśkowiec oraz portalowi jelonka.com i wkrótce będzie dostępna w zbiorach Wypożyczalni.

JJ

29 października 2026 r.
Wypożyczalnia
wszystko z kategorii: Dział Instrukcyjno-Metodyczny, Polecamy, Wydarzenia <<