Home > Wydarzenia > Dział Regionalny z Czytelnią > Maja Wesołowska – Jabłonka
Facebook
Instagram
Tiktok

Maja Wesołowska – Jabłonka

opublikowano: 29 lipca 2026, przez: annag

Maja Wesołowska: Jabłonka.
Wydawnictwo Ad Rem, 2026

„Żyć znaczy obudzić rzeczy uśpione, nienazwane – opisać, a te, co nie istnieją – wymyślić.”

Pamiętacie baśń o Sinobrodym?
Sinobrody, mężczyzna niezmiernie bogaty, posiadał szpetną, siną brodę, więc musiał dołożyć wszelkich starań, by znaleźć pannę, która zechciałaby zostać jego żoną. Wreszcie zgodziła się najmłodsza córka sąsiadów. Miesiąc po ślubie Sinobrody udał się w podróż, ale wcześniej powierzył swej młodej żonie klucze do wszystkich pokoi, pod groźbą kary zakazując wchodzić do ostatniego pomieszczenia. Kobieta oczywiście nie mogła oprzeć się pokusie i otworzyła zakazane drzwi…

Czytając Jabłonkę pozwalam opowieści prowadzić się po pokojach starego domostwa, do którego po wielu latach powraca jego mieszkanka, Dusia. Pozwalam prowadzić się wspomnieniom Dusi z zamkniętymi oczami, bo wtedy wyobraźnia wypełnia się zmysłowym doznaniem wszystkich drobiazgów, dotykając nie tylko świata widzialnego, ale przede wszystkim tego, który ukryty wewnątrz rozkłada się kobiercem wspomnień, wiruje, kruszy, by ponownie złożyć się w zupełnie innym porządku, zaskakującym dla mnie samej. Bo okazuje się, iż opowiadana historia tego pulsującego życiem i uczuciami domu, w którym „pokoje mają nastroje”, w jakiś tajemny sposób sprawia, że wraz z kolejną zapisaną kartą równolegle odbywam swoją osobistą podróż. Przed wejściem do każdego pokoju zastanawiam się, czy jest wśród nich ten zakazany ze wspomnianej baśni – „pokój tajemnic i odkryć”, który często my – istoty ludzkie – omijamy – z tak wielu przyczyn i na milion sposobów? Nie mogąc się oprzeć idę dalej, zanurzając się w kolejne rozdziały.

Maja Wesołowska otwiera przed czytelnikiem wszystkie pokoje, jednakże pozostawia mu klucz zaczarowany, który każdemu czytającemu otwiera inną przestrzeń wrażliwości. Bo powieść Mai pulsuje poezją, skrząc się od metafor, syci intensywnością kolorów i zapachów, wibruje od dźwięków, które wybrzmiewają nawet po zamknięciu książki.

Z impresjonistycznym artyzmem chwyta ulotność emocji świata ludzi i świata przyrody, oddając nastrój drobnych chwil, migawek pamięci, igieł bolesnych wspomnień. A czytający już nie wie, czy śni sen, czy widzi wspomnienia na jawie, czy też trafił do świata baśni o prawdziwym życiu.

Cudownie piękna i poruszająca lektura!

„Sinobrody zabrania młodej kobiecie używać klucza, który otworzyłby jej oczy. A kiedy zakazuje się używania klucza do świadomego samopoznania, budzi się intuicyjna natura, naturalny instynkt ciekawości, który prowadzi do odkrycia tego, co jest ukryte pod powierzchnią rzeczy, poza oczywistością. Bez tej wiedzy kobieta nie może się bronić. Jeśli posłucha rozkazu Sinobrodego i nie użyje klucza, wybierze duchową śmierć. Decydując się otworzyć drzwi do tajemniczej upiornej komnaty, wybiera życie.” / Clarissa Pinkola Estes
(gaj)

 

wszystko z kategorii: Dział Regionalny z Czytelnią, Polecamy, Polecamy w Dziale Regionalnym, Wydarzenia <<