Łukasz Razowski „Góry Olbrzymie (nie)oczywiste”, nakład autora, 2025
Przewodnik, który inspiruje.
„W świecie, który znasz, twoje imię zniknęło z ust. Nikt nie pamięta twojego głosu. (…) Wracają tylko ci, których ktoś woła”.Łukasz Razowski jest dziennikarzem (zerknijcie do działu „Ciekawostki” na Jelonka.com) i „nałogowym włóczęgą” ze słabością do miejsc nieoczywistych.
Kilkanaście z tych miejsc, położonych głównie w zachodnim paśmie, opisał w swoim przewodniku. Autor przybliżył historię szubienicy w Miłkowie, Chybotka, Kapliczki Krasnoludków w Ząbkowicach Śląskich, wielorybich kłów znad stawu w Mysłakowicach, tajemniczego drzewa w Sędziszowej, piechowickich sztolni, Jeziora Modrego, zamku w Jaworze, rzeźby psa w Kamiennej Górze, sędziowskiego stołu w Kochanowie czy Diabelskiego Zboru w Rudawach Janowickich.
Każdą z tych (nie)oczywistych atrakcji poznajemy na dwa sposoby. Najpierw dostajemy zakorzenioną w danym miejscu opowieść, a zaraz po niej – porcję faktów, czyli historię oraz opis jej obecnego stanu, które idealnie dopełniają całości.
Wplecenie do przewodnika tych kilkustronicowych opowiadań to strzał w dziesiątkę. Autor z niezwykłą lekkością przenosi nas w czasie i przestrzeni, zabierając w podróż śladami zwykłych ludzi. Dzięki temu możemy spojrzeć na te miejsca ich oczami, poczuć ich emocje i zobaczyć świat dokładnie takim, jakim widzieli go dawni mieszkańcy.
Choć w książce zdarzają się edytorskie wpadki, językowe potknięcia czy momenty przegadania, to wyobraźnia autora, jego uważność i czułość dla zapomnianych ludzkich historii całkowicie to rekompensują. (ag)