Home > Polecamy > Maciej Hen</br>Solfatara
Nasz profil na instagramie
1 tys.

Maciej Hen
Solfatara

opublikowano: 13 sierpnia 2018, przez: jl

To było dziesięć dni, które wstrząsnęły Neapolem. W lipcu 1647 roku władcy Hiszpanii, do których należało Królestwo Neapolu, podwyższyły i tak już drakońsko wysokie podatki. Lud powiedział: dość! I tak rozpoczęło się jedno z najkrwawszych powstań ludowych, na czele którego stanął nikomu wcześniej nieznany rybak Masaniello. Trup słał się gęsto, głównie wśród miejscowej arystokracji. I jakoś tak się składało, że tam, gdzie działo się coś ważnego, tam przypadkiem lub celowo był Fortunato Petrelli – założyciel i wydawca „Wiadomości Neapolitańskich”, pierwszej gazety w mieście. Tym samym my mamy okazję poznać pierwszego w literaturze dziennikarza. I to od niego właśnie dowiadujemy się, co dzieje się w opanowanym szaleństwem rewolucyjnym Neapolu. Fortunato notuje na gorąco czego był świadkiem, co usłyszał, zastanawia się jak potoczą się dalej losy miasta, martwi się o przyjaciół, sam również nie jest pewny czy uda mu się wyjść cało z tej zawieruchy, choć sprytu i rozumu mu nie brakuje. Postanawia spisać swoje dzieje i przy okazji rozwikłać do końca parę zagadek z przeszłości. A życie, choć trudne i od początku naznaczone cierpieniem, miał jednak bogate, wypełnione ukochaną muzyką i spotkaniami z nietuzinkowymi ludźmi. Razem z nim przemierzamy kawałek Europy i całe Włochy, poznajemy najbliższe osoby z jego otoczenia i ich opowieści, jak przystało na porządną powieść szkatułkową. Przygody, awantury spod znaku płaszcza i szpady, tajemnice pochodzenia i inne niewyjaśnione sprawy, książęta, damy i kurtyzany, muzycy i malarze – przedstawiciele XVII-wiecznej szkoły neapolitańskiej, postacie fikcyjne i autentyczne, czyli wielki ukłon uczyniony literaturze, której główną a może i jedyną powinnością jest snucie ciekawej opowieści; przypomnienie, że nie zawsze musi załatwiać sprawy bieżące lub czemuś służyć; opowiadać się za czymś lub przeciw czemuś. A rewolucja? Jak się zaczęła, tak i się skończyła. Zmiotła starą hierarchię po to, aby stworzyć nową, a na koniec pożreć własne dzieci, które i tak zdążyły stać się własnymi karykaturami. Ocalała przyjaźń, sztuka, muzyka, malarstwo, a przede wszystkim literatura napisana pięknym językiem i czysta, niczym niezmącona przyjemność czytania. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

wszystko z kategorii: Polecamy <<   >>