Home > Zasoby > Recenzje literatury regionalnej > Anna Kamińska. Wanda. Opowieść o sile…
Nasz profil na instagramie
1 tys.

Anna Kamińska. Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz.

opublikowano: 12 lipca 2018, przez: Pro Mo

Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz.

Historia Wandy Rutkiewicz opowiedziana przez Annę Kamińską nie jest kroniką wypraw alpinistki i archiwum jej osiągnięć. Biografia przedstawia ikonę polskiego alpinizmu z perspektywy jej przyjaciół, znajomych, rodziny i rywali. Silna czy samotna ? Szczęśliwa czy niespełniona ? Przecież w powszechnej świadomości utarło się, że Wanda Rutkiewicz, ta która jako pierwsza Europejka i pierwszy polski alpinista zdobyła Mount Everest jest niezniszczalna i nic jej nie zatrzyma przed osiągnięciem wytyczonego celu. Taka była Wanda alpinistka. Ci, którzy poznali ja prywatnie przedstawiają zgoła odmienny opis jej charakteru. Swoje życie poświęciła pasji, nikt nie ma wątpliwości, że nie umiała żyć bez gór. Jej miłość do wspinaczki wykiełkowała w Sokolikach. Na ścianach Sukiennic zdobywała pierwsze umiejętności skałkowe. Doskonaliła je w Śnieżnych Kotłach w Karkonoszach. Sudety musiały być dla niej ważne, w Domku Myśliwskim w Karkonoszach odbyło się wesele Wandy Błaszkiewicz i Wojciecha Rutkowskiego, podczas którego gotowano płow i zorganizowano bitwę na hydronetki. Uwieńczeniem wesela było wspięcie się panny młodej na dach schroniska. To nie ostatni wątek regionalny związany z rodzina Błaszkiewiczów. Ciotka Wandy, Jadwiga organizowała po wojnie w Jeleniej Górze Międzyszkolną Przychodnię Dentystyczną. A Wanda?  Wanda tworzyła swoją prywatną historię, w której dominowała pasja i upór. We wspomnieniach o najwybitniejszej polskiej alpinistce sukcesy splatają się z dramatami, sama była kontrowersyjna, skuteczna, kochana, bezwzględna, dumna, egoistyczna i czuła i miała za dużo wyobraźni, żeby osiągać sukcesy w rajdach samochodowych. Prawdę o sobie zabrała na Kanczendzongę w Himalajach  13 maja 26 lat temu.

wszystko z kategorii: Polecamy, Recenzje literatury regionalnej <<   >>