Home > Polecamy > Zsuzsa Bánk</br>Jasne dni
Nasz profil na instagramie
1 tys.

Zsuzsa Bánk
Jasne dni

opublikowano: 2 stycznia 2018, przez: jl

„W jasne dni naszego dzieciństwa, kiedy patrzyłyśmy na świat bez wątpliwości…” – te słowa Seri, jednej z głównych bohaterek a jednocześnie narratorki tej przepięknej opowieści, najlepiej wprowadzają nas w nostalgiczny klimat, który powoli i niespiesznie pochłania kolejne strony a wraz z nimi i czytelnika.  Lata 60-te XX wieku, małe niemieckie miasteczko, w nim Aja i Seri, wkrótce dołączy do nich Karl – trójka nieodłącznych dzieciaków, które przeżywają lata beztroski, choć trosk w ich życiu nie brakuje i nic nie było proste ani takie, jak się na początku wydawało, ale, żeby znów powołać się na Seri „nigdy nie musieliśmy się o nic martwić, bo świat miał swój rytm”. Potem przychodzi dorosłość, a wcześniej ten dziwny czas pomiędzy, czas przejścia, kiedy „zostawiamy za sobą jasne dni”. Każde z dzieci ma swoje nieszczęście, każda z rodzin swoją tajemnicę, która w końcu ujrzy światło dzienne i każde z nich będzie musiało się z tym czymś zmierzyć. I jeszcze raz Seri podsumuje ten etap w ich życiu: „Nic nie było jak kiedyś, bo wszystko się obróciło i przesunęło. Tracimy miejsca naszego dzieciństwa, pierwszy raz, gdy przestajemy być dziećmi, a później jeszcze raz, gdy wracamy dorośli i dziwimy się ich rzeczywistemu wyglądowi.” Są jeszcze ich matki – samotne, często zrozpaczone, które latami odzyskują utraconą równowagę, ale wbrew wszystkiemu dają radę, bo taką siłę ma przyjaźń. Zsuzsa Bank, niemiecka pisarka węgierskiego pochodzenia, uraczyła nas niezwykłą, sugestywną prozą, w której język zasługuje na specjalne wyróżnienie i najwyższe noty – warto zapamiętać to nazwisko. Evi, matka Ai, w bardzo trudnym dla niej momencie życia, wypowiada zdanie, które mogłoby stać się mottem tej książki: „Jasne dni zatrzymam, ciemne oddaję losowi”. Czego i my życzymy Państwu w 2018 roku. (KH)

wszystko z kategorii: Polecamy <<   >>