Home > Zasoby > Recenzje literatury regionalnej > Jacek Kolbuszewski. Z dziejów Śnieżki…
Nasz profil na instagramie
1 tys.

Jacek Kolbuszewski. Z dziejów Śnieżki w Karkonoszach

opublikowano: 6 lipca 2017, przez: Pro Mo

Z dziejów Śnieżki w Karkonoszach. Jacek Kolbuszewski

Izabela Czartoryska w 1816 roku zapisała wyjeżdżając z gór „ serca mieliśmy ściśnięte, a oczy jak długo się dało utkwione w Śnieżkę.” ; S. Salomons z Jamajki, 4 sierpnia 1795 roku zapisał w Koppenbuchu, że „…warto było wydać pieniądze, aby przybywszy tu z Grenlandii zobaczyć tę wysoką gorę”.

Autor stawia humanistyczną tezę, że turystyka to nie tylko osiągnięte kilometry ale również, a może głównie, stosunek człowieka do krajobrazu, element kulturotwórczy. Pierwsze było malarstwo, ono okiełznało góry, w których widziano groźną twierdzę boską. Utrwalone i oswajane kontemplacją obrazów góry, zaowocowały pionierami szczytów, którzy podjęli wyzwanie delektowania się widokami na żywo. Alpinizm zaczął się rozwijać w XVIII wieku, poprzedzające go stulecie słynęło z demonologii i zasiedlania gór złymi duchami. Na tym tle Śnieżka wypada jak zwykle inaczej, bo to góra niezwykła, kusząca, fascynująca, niepokojąca, której nie da się oprzeć. Turystów zachęcał fakt, że była uznawana za jedną z najwyższych gór świata, w XVI wieku powszechnie uznawano, że ma 5500 m. wysokości! Jej sława sięgała odległych i egzotycznych zakątków.  Księgi pamiątkowe pobudzały wyobraźnię turystów, zachęcały do upamiętnienia własnego wejścia na szczyt, stający się powoli podstawowym celem bywalców uzdrowiska, członków szlacheckich rodów, laborantów, ludzi powszechnie znanych (przykłady w książce) oraz całkiem zwyczajnych, chociaż nieprzeciętnych w swych zachwytach.  Chociaż zdarzały się też rozczarowania.

10 sierpnia 1681 roku odbyła się uroczystość poświęcenia kaplicy na Śnieżce, wybrano jej opiekuna, św. Wawrzyńca. W Karkonoszach pojawiło się nowe miejsce pielgrzymkowe. Zaczęła się rozwijać turystyka masowa. Wrażenia odwiedzających królową Karkonoszy upamiętniają wpisy do ksiąg pamiątkowych. Czy te odczucia różnią się od obecnych? Pomoc w znalezieniu odpowiedzi znajdziecie w tej niby skromnej objętościowo, a jakże bogatej w treść publikacji. Wyobraźnia i poczucie humoru zawsze towarzyszyły miłośnikom gór, wpisy z XVIII wieku mogą rozbawić, zaskoczyć i dać na chwilę poczucie bliskości z tymi, którzy 300 lat temu podziwiali stoki Śnieżki. Jest też w tych księgach zapisany dowód, że Duch Gór ukradł turyście fajkę! Poeci i malarze także nie milczeli na temat urody Śnieżki . „Cima monstruosa que del aquilon fiero…” pisał o niej kapitan de Zuaznavar z Hiszpanii, a przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych John Quincy Adams   „By ujrzeć tę krainę, poprzez oceany; Przybyłem tu […} A obrazem wspaniałym z gór tych wysokości; Sam Bóg obdarował mój wzrok oczarowany”. Poeci romantyczni oszaleli na punkcie gór…

Mit Śnieżki, Góra Babel, Góra Poetów, moda, symbol, czym jest dla nas znajoma dominanta krajobrazu kotliny ? W 1826 roku Maria Kmita zdobywszy Śnieżkę napisała „Ja, co zaspokoiłam moją ciekawość”. Ze szczytami i książkami bywa zaskakująco podobnie. Zaspokajajcie swoją ciekawość!

Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

wszystko z kategorii: Polecamy, Recenzje literatury regionalnej <<   >>