Home > Zasoby > Recenzje literatury regionalnej > Daisy von Pless. Lepiej przemilczeć
Nasz profil na instagramie
1 tys.

Daisy von Pless. Lepiej przemilczeć

opublikowano: 28 kwietnia 2017, przez: Pro Mo

Lepiej przemilczeć. Daisy von Pless

Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West a po mężu Hochberg von Pless, nazywana Stokrotką, Słonkiem, Promyczkiem, urodziła się w Walii w 1873 w angielskiej  rodzinie arystokratycznej. W 1891 roku poślubiła jednego z najbogatszych niemieckich arystokratów, księcia pszczyńskiego Hansa Heinricha XV Hochberga. Przeprowadziła się na Śląsk, jej ukochanym domem stał się Książ, gdzie z radością odkrywała piękno przyrody, pielęgnowała ogród, prowadziła działalność charytatywną i gościła najważniejszych przedstawicieli europejskich dworów.

Opublikowane pamiętniki dotyczą okresu 1895-1920 i są „skromnym memoriałem” z uczestnictwa w orbicie wydarzeń ważnych ale i prywatnych przemyśleń kobiety, która wyrosła w epoce wiktoriańskiej, lecz żyła w edwardiańskiej. Wychowana w tradycji, w której kobiety powinny milczeć udowadniała swoim życiem, że kobiety mają głos. Z treści pamiętnika wyłania się obraz młodej, kochającej życie, podróże, bale, polowanie, przejażdżki kobiety, którą odpychał przepych, a zachwycała przyroda i podróże. Z jej relacji poznamy Indie, Monte Carlo, Kair, Cannes , salony Berlina, Londynu, Poczdamu i Łańcuta. Spotkamy Królów, Cesarzy, arystokratów, bohaterów podręczników historycznych, którzy romansują, bawią się, martwią, rozmawiają.

Dziś pewnie by była celebrytką, bo kto się w niej nie kochał, obsypywana komplementami, zapraszana na wszystkie ważne wydarzenia towarzyskie pozostawała w zażyłych stosunkach z Cesarzem Niemiec i Królem Anglii, chociaż jak pisze, najbardziej lubiła las w Książu i jazdę konną. Sprowadziła konie arabskie z Indii, prowadziła auto, balowała do rana, a przy okazji wychowywała synów, pilnowała kariery politycznej męża i łowiła pstrągi.

Dla niektórych czytelników być może stanie się po lekurze pamiętników osobą inflantylną, a może wręcz odwrotnie, damą zbyt odważną w religijnych i politycznych poglądach, lub szczerą i ciepłą Stokrotką, z którą chce się wybrać na nocną przejażdżkę…

Daisy von Pless pozostawiła po sobie wspomnienie czasów sprzed katastrofy wojny, dokument o dyplomacji, modzie, rozwoju technicznym, podróżowaniu, kulinariach, zwyczajach domów arystokratycznych. Utrwaliła obraz siebie, szczęśliwej i osamotnionej, młodej i bojącej się zestarzeć. Kobiety, z którą można konie kraść. Co przemilczała ? Lepiej samemu to wyczytać z jej pamiętników. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

wszystko z kategorii: Polecamy, Recenzje literatury regionalnej <<   >>