Home > Zasoby > Recenzje literatury regionalnej > „Autobiografia”<br /> Czesław Margas
Nasz profil na instagramie
1 tys.

„Autobiografia”
Czesław Margas

opublikowano: 10 września 2014, przez: admin

Czesław Margas: Autobiografia.

Archiwum Państwowe Wrocław, Wydawnictwo Ad Rem Jelenia Góra, 2014, ss. 104


Żywot człowieka poczciwego

Autor: Romuald Witczak

To piękna książka. W świecie obowiązującego podziwu dla życia na marginesie i szpetoty warto czasem wrócić do normalności, prawości i piękna. Oto człowiek w wieku sędziwym przygląda się spokojnie swemu życiu i zapisuje nasuwające się myśli. Uczestnik współczesnego rozdartego świata, w którym w gruzy walą się dotychczasowe systemy wartości, ma możliwość popatrzeć na kogoś sobie współczesnego, kto godnie przeszedł przez życie. Nie uciekał przy tym w jakąś emigrację wewnętrzną, ale brał udział w życiu społecznym, aktywnie je tworzył, zostawił po sobie wyraźne ślady. I nie czuje się oszukany, wyzyskany, odrzucony. Wręcz przeciwnie, mimo ubóstwa, jakie towarzyszyło jego dniom od dzieciństwa, poprzez dorosłość, po skromną, ale bezpieczną dojrzałość – czuje się zwycięsko spełniony.

Czesław Margas urodził się w 1925 roku w małej wiosce między Radomiem a Częstochową jako syn nauczyciela. Wojna skomplikowała naukę szkolną, dokończył ją po jej zakończeniu, potem studia historyczne na Uniwersytecie Wrocławskim i praca w Archiwum Państwowym w Jeleniej Górze. Ta pierwsza praca okazała się ostatnią, bo do samej emerytury w tym samym miejscu.

Jego dni wypełnione były ciągłą mrówczą pracą zawodową. Ale wśród nich znalazło się miejsce na założenie licznej rodziny, na napisanie wielu interesujących publikacji, nawet na ogródek… Wszystko to miało miejsce w tym samym czasie, gdy szalała wojna, burzliwy czas powojenny, rodziły się i padały systemy polityczne, zmieniały się priorytety życia społecznego…

Autor jest znanym regionalistą. Zawdzięczamy mu uratowanie wielu jeleniogórskich świadectw i dokumentów epok, które odeszły. Nie wszystkie miasta Dolnego Śląska miały szczęście mieć kogoś takiego, kto po wojnie z takim pietyzmem dbał o zachowanie historycznego dziedzictwa. A mówiąc po prostu, uratował tyle historycznych dokumentów przed zwykłą ignorancją. I nie tylko: kto umiałby jak Czesław Margas szerzyć wiedzę o znaczeniu archiwaliów dla swej miejscowości. Wielu twórców utożsamia z nim swe pierwsze kontakty z archiwum.

Książka została napisana językiem afirmującym życie, pięknie, prosto i z humorem, chwilami nawet z autoironią. Czyta się ją lekko i z wielką przyjemnością.

wszystko z kategorii: Recenzje literatury regionalnej, Zasoby <<   >>