Home > Zasoby > Recenzje literatury regionalnej > „Media w regionach – regiony w…
Nasz profil na instagramie
1 tys.

„Media w regionach – regiony w mediach”
Marian Ursel, Aleksander Woźny

opublikowano: 1 września 2014, przez: jl

Media w regionach – regiony w mediach. Red. Marian Ursel, Aleksander Woźny,

Karkonoska Państwowa Szkoła Wyższa, Jelenia Góra 2013, ss. 538


Pochwała lokalności

Autor: Romuald Witczak

Objętościowo ogromna książka, zawiera pewne artykuły znacznie wykraczające poza głoszoną tytułem tematykę. Ta jej część zostanie w tej relacji skwitowana jedynie podaniem tytułów artykułów, natomiast treść tekstów niedotyczących regionu jeleniogórskiego pominięta.

JADWIGA TOMCZYK-TOŁKACZ: Realizacja idei dobra wspólnego przez media lokalne na przykładzie mediów jeleniogórskich.

Wstępem są definicje regionu i regionalizmu z ich kontekstami. Podkreślony zostaje kulturowy charakter wspólnot regionalnych wobec zjawiska globalizacji. Media regionalne pełnią znaczące funkcje społeczne – wszakże mała ojczyzna jest miejscem, gdzie rodzą się postawy i systemy wartości, gdzie kształtuje się wspólne dobro. Mają możliwość wpływania na rzeczywistość. Służy temu ukazywanie faktów. Przykładem spełniania tych funkcji jest tygodnik „Nowiny Jeleniogórskie”, uprawiający dziennikarstwo obywatelskie, oraz „Muzyczne Radio”, bez opcji światopoglądowych i politycznych, realizujący się w muzyce i akcjach charytatywnych.

MARIOLA SZYBALSKA-TARASZKIEWICZ: Model czasopisma lokalnego – na przykładzie tygodnika regionalnego „Jelonka.com”.

Na wstępie omówiono ogólne zasady edytorskie prasy. Następnie określono techniczny charakter tytułu, wyspecyfikowano działy i stałe rubryki. Najczęściej stosowanym gatunkiem dziennikarskim są krótkie formy, prosty język. Dużą część gazety zajmują ogłoszenia. Adresatem jest masowy czytelnik. Treścią wiadomości dnia codziennego mieszkańców miasta, z eksponowaniem tych bulwersujących. Dziennikarze w dążeniu do jednoznaczności posługują się stereotypem, unikają tematów, gdzie czytelnicy mogliby być podzieleni. W rezultacie tytuł ma charakter bulwarowy.

TOMASZ NYKIEL: Pluralizm telewizji lokalnych.

Omówienie jeleniogórskich nadawców poprzedza obszerny wstęp wprowadzający w tytułową tematykę. Telewizje lokalne działają już we wszystkich miastach powyżej 40 tys. mieszkańców. Ich istnienie staje się koniecznością wobec faktu, iż telewizje miast wojewódzkich interesują się przede wszystkim własną tematyką, wielkich ośrodków. Telewizje lokalne stanowią część ogromnego świata współczesnych mediów elektronicznych, które są poważnym źródłem informacji. Unia Europejska widzi w mediach lokalnych poważnego partnera w informowaniu, kształtowaniu opinii, sprawowaniu kontroli i integracji w warunkach pluralizmu. Niezbędna jest w tym celu niezależność finansowa i polityczna, zresztą bardzo trudna do utrzymania. Ta niezależność może być ograniczana przez jednostkę finansującą, np. samorząd. Najzdrowsza sytuacja występuje, gdy redakcja ma kilka źródeł finansowania.

Autor omawia dwie jeleniogórskie telewizje kablowe: DAMI i KarkonoszePlay. Pierwsza dociera do kilku miast Dolnego Śląska, przede wszystkim leżących na terenie byłego województwa jeleniogórskiego, druga do ok. 20 tys. odbiorców skupionych w pobliżu Jeleniej Góry. W 60 procentach treścią są wiadomości, 20 procent to kultura, pozostałe sport, rozrywka i inne. W obu telewizjach popularną formą publicystyczną są rozmowy przedstawicieli różnych opcji politycznych, życia społecznego i gospodarczego z dziennikarzami, którzy pozwalają zaprezentować zapraszanemu własny punkt widzenia lokalnej rzeczywistości. Gośćmi bywają jeleniogórzanie, którzy stali się sławni w skali kraju (np. Marcin Wyrostek).

OLIWIA TARASEWICZ-GRYT: Dialog samorządu z interesariuszami. Wrocław w mediach społecznościowych.

Demokracja współczesna wyparła rządzenie na rzecz współzarządzania. Władza pochodząca z wyboru poprzez media dialoguje ze środowiskami, które dzięki rozwojowi technik elektronicznych rozmnożyły się w sposób gwałtowny. Serwisy społecznościowe (nowe nowe media), czyli witryny internetowe, poczta elektroniczna, blogi, YouTube, Facebook, Twitter itp. przyniosły możliwości uczestnictwa i komunikowania się wyborcy z władzą na bieżąco. Zacierają się różnice między nadawcami i odbiorcami. Stworzyły się zupełnie nowe możliwości dla postaw zaangażowanych w życie własnego regionu, powstaje kultura uczestnictwa, powiększa się identyfikacja mieszkańców z własną miejscowością. Staje się możliwa transparentna polityka społeczna. Naturalnie, że nie zawsze i nie wszędzie te możliwości są wykorzystywane.

ELŻBIETA WOŹNIAK-ŁOJCZUK: Wizerunek uczelni wyższych Wrocławia w dzienniku „Gazeta Wyborcza. Wrocław”. Analiza ilościowa;

MIROSŁAW ZDULSKI: Słowacka prasa regionalna i lokalna okresu transformacji;

ILONA BIERNACKA-LIGĘZA: Promowanie wartości regionalnych w ramach współpracy transgranicznej Euroregionu „Glacensis”.

Praktyczny brak granic, łatwość komunikacji i względna autonomia regionów pozwalają na współpracę międzynarodową obszarów przygranicznych, zgodną z polityką państwa i przy wsparciu Unii Europejskiej. Od lat działają euroregiony i kwitnie współpraca związków gmin po przeciwnych stronach granic. Współpraca obejmuje handel, rzadziej wspólną wytwórczość, ale coraz częściej i z powodzeniem wymianę kulturalną. Zachętą jest możliwość pozyskiwania środków finansowych na wspólne przedsięwzięcia z Unii Europejskiej.

FRANCISZEK MROCZKO: Wybrane aspekty ekonomiki mediów i działań pozarynkowych;

HENRYK GRADKOWSKI: Ruch wydawniczy i literacki w regionie jeleniogórskim (1945-1960).

Jelenia Góra w 1945 r. nie była zniszczona i miała kilka mobilnych drukarń. Wśród osadników znalazło się wielu znakomitych polskich pisarzy, którzy natychmiast przystąpili do tworzenia tutaj życia literackiego. Powstawały jak grzyby po deszczu nowe tytuły gazet i czasopism. W 1945 r. profesorowie Julian Krzyżanowski Stefan Kuczyński powołali miesięcznik „Nauka i Sztuka” o treści literackiej i historycznej najwyższej próby. Do 1948 r. wydano 8 numerów, na czym zakończył swój żywot. Od 1946 r. wychodził miesięcznik „Śląsk” z artykułami o tematyce śląskiej, polskości tych ziem, osobowościach śląskich Polaków, historii, zabytkach, sprawach gospodarczych. Autorami obu miesięczników były takie znakomitości jak Juliusz Kleiner, Stanisław Pigoń, Roman Ingarden, Wacław Borowy, Bogusław Leśnodorski i inni równie wspaniali. W każdym numerze zamieszczano utwory literackie – eseje i wiersze. Dotrwał do 1947 r.

Ludzie nauki w 1947 r. założyli w Jeleniej Górze Towarzystwo Przyjaciół Nauk, a ludzie pióra pierwszy Związek Zawodowy Literatów Polskich na Dolnym Śląsku. Prezesem był poeta Edward Kozikowski. W maju 1947 r. zwołali swój pierwszy zjazd. W r. 1951 jeleniogórski oddział został zlikwidowany.

Oprócz tych wydawnictw o wysokim poziomie naukowym i literackim do połowy lat 50. okresowo wychodził „Głos Jeleniogórski”, natomiast 3 kwietnia 1958 r. ukazał się pierwszy numer „Nowin Jeleniogórskich”, tygodnika do dziś wychodzącego.

DOMINIKA SKIBA: Dwie burze w wielkopolskiej szklanicy – „Tygodnik Literacki i poeci”;

MARIAN URSEL: Śmierć Aleksandra Fredry w świetle ówczesnej polskiej prasy krajowej;

ALEKSANDER WOŹNY: Centrum i peryferie – telewizyjny serwis informacyjny i parateksty;

SYLWIA POLITOWSKA: Parateksty w telewizyjnych serwisach informacyjnych w trakcie eventów i maratonów katastrof;

MAŁGORZATA NAUKA: Teatr a sytuacja kryzysowa.

Teatr ze swej natury nieustanie zmaga się z sytuacją kryzysową, ponieważ każde zaprezentowane przedstawienie może nie znaleźć uznania w oczach krytyki, widza, władz. Każdy nowy spektakl jest prototypem. Jego twórcy (reżyser, scenograf, choreograf, aktorzy) nie mogą prowadzić teatru nijakiego, muszą prowokować, wkładać kij w mrowisko. Ta prowokacja musi mieć taki ciężar gatunkowy, żeby była przez odbiorców uniesiona. Jako przykład prowokacji odrzuconej (z powodu tabu) autorka podaje dramat Tadeusza Słobodzianka „Sen pluskwy, czyli towarzysz Chrystus”. Na skutek protestów publiczności i władz transparent spektaklu został zdjęty z budynku Teatru C. Norwida w Jeleniej Górze, choć przedstawienia odbywały się w dalszym ciągu.

OKTAWIA CZAJKOWSKA: Wizerunek prezydenta miasta w jeleniogórskim tygodniku lokalnym „Jelonka.com”.

Na wstępie autorka szeroko charakteryzuje metodykę informacji prasowej, w tym manipulacji. Podkreśla konieczność oddzielania faktów od komentarza. Podstawą tekstu są badania przeprowadzone w 189 artykułach zawartych w 87 kolejnych numerach tygodnika, wychodzących w latach 2011 i 2012. Na 9 artykułów z pierwszych stron tygodnika, traktujących o prezydencie Marcinie Zawile, 8 jest negatywnych. Zamieszczone fotografie prezydenta w 7 przypadkach są pozytywne, w 22 neutralne, 15 negatywne, natomiast 13 fotomontaży złośliwie negatywne. Ten dezawuujący prezydenta ton przeważa w pozostałych publikacjach. O braku kompetencji dziennikarskich świadczy nieumiejętność oddzielania informacji od opinii i emocji redakcji. Subiektywizm widoczny jest na każdym kroku. Tak więc na podstawie tych publikacji czytelnik nie może sobie zobrazować prawdziwego wizerunku prezydenta Jeleniej Góry.

ALICJA NAWOJCZYK: Komunikacja i kreowanie wizerunku w prasie lokalnej na przykładzie miesięcznika „Sami Swoi”.

Miesięcznik powstał w 1992 r., by informować i kreować opinię mieszkańców miasta i gminy, podobnie jak to w tym samym czasie miało miejsce w wielu innych gminach. Jednakże Lubomierz wyróżnia się jako miejsce powstania wielu popularnych filmów i odbywania znanego Festiwalu Filmów Komediowych. Na tym zbudowana została legenda przybycia tutejszych mieszkańców z dawnych wschodnich rubieży Polski, zagospodarowania tej ziemi i wytworzenia własnej oryginalnej obyczajowości. Tutaj wykreowani zostali liczni miejscowi twórcy, tacy jak np. malarz Dariusz Miliński, który ukazuje charakterystyczne cechy tutejszych mieszkańców i ich obyczaje. Miesięcznik „Sami Swoi” bierze udział w budowaniu tego wizerunku gminy.

TOBIASZ MAJSTRENKO: Kreowanie wizerunku marki Książnicy Karkonoskiej.

W dobie społeczeństwa informacyjnego nie sposób przecenić rolę tego rodzaju placówki funkcjonującej w średniej wielkości mieście. Książnica pełni przede wszystkim funkcje informacyjne. Spełnia je poprzez nowoczesne technologie (np. osobistą cyfrową kartę biblioteczną czytelnika, digitalizację wielu zasobów, dostępnych przez Internet), powszechny nieskrępowany dostęp do zasobów, przestrzenność, życzliwość i pomocność obsługi, poczucie bezpieczeństwa. Książnica wypożycza książki do domu czytelnika, zaś z niektórych pozycji książkowych i czasopism korzystać można tylko w czytelniach na miejscu. Książnica także jest organizatorem wielu imprez kulturalnych. Posiada w swojej dyspozycji salę widowiskową z możliwością tłumaczenia symultanicznego. Na swoich obszernych holach nieustannie organizuje wystawy plastyczne. O propozycjach repertuarowych Książnicy dowiedzieć się można ze strony internetowej oraz z wywieszanych przed wejściem ogłoszeń.

wszystko z kategorii: Recenzje literatury regionalnej, Zasoby <<   >>